Agata Skaruz

logopeda / surdologopeda, rozwój i edukacja małego dziecka

środa

5

Sierpień 2015

2

KOMENTARZY

W co się bawię z (prawie) 3 latkiem – ćwiczenie pamięci

Autor . Kategoria: Ogólna. Odsłon: 2 128

5 sierpnia 2015
SONY DSC

Zabawy tematyczne wkroczyły już dawno na naszą domową arenę. Teraz króluje zabawa w sklep. Robienie zakupów to świetna opcja wtedy, gdy musimy trochę czasu spędzić w domu. Np. teraz, kiedy w godzinach popołudniowych nie da się wysiedzieć na dworze.

Ciekawym urozmaiceniem zabawy jest kasa z Ikea, do tego warzywa, owoce i różne akcesoria, które mamy pod ręką. Dzięki tej zabawie ćwiczymy  koncentrację uwagi, pamięć słuchową. Zadanie jest mało skomplikowane. Przygotowujemy stolik z akcesoriami, które można znaleźć w sklepach (warzywniak, cukiernia). Ja wydaję polecenia Marysi. Mówię po prostu:

Marysiu idź do warzywniaka i kup: kapustę, marchewkę i jabłko.

Ona idzie „do sklepu”  i ma za zadanie kupić dokładnie to o co ją poproszę. Zwracam uwagę na to, by podawała produkty w takiej kolejności, jak prosiłam.

Bawiąc się z młodszymi dziećmi prośmy o jedną rzecz, z czasem zwiększając stopień trudności do dwóch, trzech i większej liczby produktów. Ze starszymi dziećmi można nieco  zmodyfikować zabawę formułując dłuższe polecenia. Np. Marysiu przynieś mi paprykę/kredki/ksiąkę, leży w 3 szufladzie komody.

Powiedzcie, czy to nie banalne? Nie ma co sobie życia komplikować, zaczynajmy od prostych rzeczy trenując pamięć naszych maluchów.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 Comments

  1. Ola

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, zapisz się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach. Twój adres nie będzie nigdzie publikowany!