Agata Skaruz

logopeda / surdologopeda, rozwój i edukacja małego dziecka

czwartek

15

Wrzesień 2016

9

KOMENTARZY

Ilu zabawek potrzebuje przedszkolak?

Autor . Kategoria: Ogólna. Odsłon: 2 876

15 września 2016
SONY DSC

Zawsze przytłaczały mnie dziecięce pokoje przeładowane zabawkami. Piętrzące się pudła z grami i puzzlami, regały uginające się pod ciężarami klocków i lalek. Kąty zagracone jeździkami, domkami, koszami z pluszakami to moja zmora! Sama bardzo źle się czuję w takich miejscach, więc nie wiem jak odnajdują się w nich małe dzieci. Dla mnie to chaos, którego zupełnie nie akceptuję.

Czy więcej oznacza lepiej?

Nie wiem czy Wy też tak macie, ale chcąc kupić dzieciom w rodzinie prezenty na Dzień Dziecka czy Mikołajki muszę się nieźle nagimnastykować, bo zazwyczaj dzieci te mają już niemal wszystko.  I zdarza się, że to wszystko jest w jednym miejscu. Z moich obserwacji wynika, że większość dzieci cierpi na nadmiar zabawek.

Tak, nadmiar. Wiele z Was może się zastanowić w czym problem?  Przecież chcąc rozwijać swoje dziecko podsuwamy mu coraz to nowe rzeczy, uczymy kolejnych umiejętności, edukujemy poprzez zabawę, więc kupujemy więcej. W tym przypadku więcej nie oznacza lepiej.

Co jest nie tak? To, że serwujemy dziecku zbyt wiele rzeczy naraz.

Skupienie uwagi a nadmiar bodźców

Aby dziecko mogło się skupić na samodzielnej zabawie czy też zabawie z rodzicem, musi mieć do tego odpowiednie warunki. Zbyt wiele bodźców w jednym miejscu powoduje, że dziecko nie może się w pełni skoncentrować na zadaniach. Sięga po jedną zabawkę, potem następną i następną. Łatwo porzucić zabawkę na rzecz innej, gdy w pokoju jest ich wiele. Rzeczywiście dziecko na niczym nie potrafi się skupić. Jego niedojrzały układ nerwowy nie jest gotowy na przyjmowanie tak wielu bodźców, którymi jest w moim odczuciu atakowane z każdej strony.

W konsekwencji słyszę od wielu rodziców, że dziecko niczym nie chce się zająć a żadna zabawka nie cieszy dłużej niż parę chwil.

Ile zabawek do zabawy?

My mamy w domu dużo różnych zabawek, edukacyjnych, kształcących, rozwijających, kreatywnych. Z racji mojego zawodu testujemy sporo wynalazków, ale… stopniowo. Nie wszystko udostępniam Marysi od razu, nasze rzeczy są pochowane w pudłach i tylko do części z nich moje dziecko ma dostęp. Uważam, że to świetny sposób na to, by zachować umiar w zabawie, dbać o zdrowy rozwój dziecka i aby zwyczajnie nie zbankrutować. Zabawki schowane a później wyciągane po miesiącu czy dwóch są zawsze z zachwytem odkrywane na nowo.

Aktualne zabawki Marysi

U nas sprawdza się około 10 różnych zabawek. Ostatnio Marysia często bawi się w sklep, więc pod ręką są:

  1. drewniane warzywa i owoce
  2. kasa z Ikei
  3. trzy przytulanki, które biorą udział w zabawach tematycznych
  4. kuchenka i garnki
  5. serwis do herbaty
  6. klocki lego duplo
  7. gra – loteryjka obrazkowa
  8. figurki zwierząt
  9. książki
  10. blok rysunkowy, kredki

Dla mnie jest też bardzo istotne to, że z łatwością udaje nam się utrzymać porządek. Nawet jeśli rzeczy lądują na środku pokoju, to szybko i sprawnie są odkładane na regał czy do pudełka.

To co, kto rusza dziś na przegląd dziecięcych pokoików?

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

9 Comments

  1. M
  2. MK
    • Agata Skaruz

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, zapisz się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach. Twój adres nie będzie nigdzie publikowany!