Agata Skaruz

logopeda / surdologopeda, rozwój i edukacja małego dziecka

czwartek

26

wrzesień 2013

8

KOMENTARZY

Urzeczona jesienią

Autor . Kategoria: Ogólna. Odsłon: 3 271

26 września 2013

Chyba jeszcze nigdy nie usłyszałam zachwytu typu:  „oooo, wreszcie  czuć w powietrzu jesień”, „Wreszcie nadeszła jesień!”. Cóż, powody są oczywiste. Ale narzekać nie będę, bo na spacer udało się wyjść. Nie obyło się bez „przygód” …

… w postaci ściągniętych butów, skarpetek, czapy. Standard, kiedy się  gdzieś wybieramy. Maryś ściąga czapę, ja nakładam ją i już, już wychodzimy, ale biegnę jeszcze po telefon, który położyłam na stole.  Zostawiam Małą w przedpokoju  i zastaję ją bez bucików (!), ale za to ze wspaniałym uśmiechem.  Zakładam jeden but, ale z drugiej stópki znika skarpeta!!! Zakładam wszystko z powrotem, ale w międzyczasie zaczyna się mocowanie z szalikiem. I z czapką, która zaczyna spadać na oczy. Aż strach pomyśleć jak jej założyć rękawiczki… O zgrozo, jak przeżyć ten sezon jesienno-zimowy z całym tabunem szalików, czapek, rękawiczek? Poprzednia jesień to była bajka. Zakładałam całą garderobę i w drogę a teraz… Mały Brzdąc już się ostro buntuje i wypowiada mi otwartą wojnę z ubraniami.

Ale dość już rozmyślań, wreszcie idziemy, skuszeni jesiennym promykiem słońca. Opustoszały plac zabaw nie przeszkadza nam w tuptaniu i zachwycaniu się napotkanymi na spacerze pieskami. Znajomymi już przecież, bo fascynacja zwierzakami trwa już u Marysi ładnych parę miesięcy.

Wracamy lekko zmarznięci, dla mnie i Męża na rozgrzewkę  herbatka z goździkami i prawdziwym sokiem malinowym a Marysia dostanie to, co najlepszego może zaoferować swojemu dziecku karmiąca matka  :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

8 Comments

  1. M
  2. MK
  3. Agata
  4. Ania
  5. Justyna
  6. Andzia

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, zapisz się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach. Twój adres nie będzie nigdzie publikowany!