Agata Skaruz

logopeda / surdologopeda, rozwój i edukacja małego dziecka

środa

6

listopad 2013

7

KOMENTARZY

Sztuka manipulacji

Autor . Kategoria: Ogólna. Odsłon: 4 472

6 listopada 2013
SONY DSC

Och, jakie to cudowne, gdy mały tuptający człowieczek podchodzi do nas z uśmiechem, mówi „maaama” lub „tata”i daje buziaka! Rozpływamy się i nie ma nas :) Uwielbiam to!!!

Ale ostatnio doszłam do wniosku, że buziaki naszej córeczki nie zawsze są bezinteresowne.  Oczywiście Marysieńka  już zdążyła zauważyć, że mama i tata są totalnie zaślepieni  jej urokiem osobistym i  nie ma siły… Mogę się oszukiwać, że istnieją w naszym domu pewne zakazy wobec poczynań naszego Maluszka… No ale pytam jak mam nie ulegać???

Odwracam się na chwilę, żeby sobie herbatę zrobić a za sobą słyszę znany dźwięk… szuranie.  Oto Marysia otwiera kolejną zakazaną szufladę. Podążam więc w jej stronę  a mały Berbeć wykrzykuje radośnie „mmmm mama!” i cmoka z daleka.

Albo inna sytuacja, Marysia dobija się do drzwi, za którymi siedzi zapracowany tata. Mówię, Marysiu, tata pracuje, ale Ona już wie, co będzie działać: „taaaata” cmok, cmok, cmok :)

Totalnie zaskoczyła mnie jednak swoją wylewnością, gdy byliśmy u znajomych!  Nie bardzo zwracając uwagę na mnie czy męża pobiegła do naszego znajomego, wspięła się na paluszki i usłyszałam tylko głośne cmokanie, zdążyłam jeszcze zauważyć, że obok tego dopiero co poznanego(!) wujka leżał pilot a to przecież jest obiekt westchnień naszej córki ;) I wszystko jasne…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

7 Comments

  1. M
  2. MK
  3. Ania P.

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, zapisz się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach. Twój adres nie będzie nigdzie publikowany!