Agata Skaruz

logopeda / surdologopeda, rozwój i edukacja małego dziecka

poniedziałek

3

Marzec 2014

5

KOMENTARZY

Poranek Marii

Autor . Kategoria: Ogólna. Odsłon: 2 364

3 marca 2014
SONY DSC

Każdego ranka budzi mnie jej cichutkie „maaama”. Za chwilę biorę ją do łóżka i mocno, mocno przytulam na dzień dobry.Zaraz potem Marysia upomina się o kota, którego nie zdążyła jeszcze zabrać z łóżeczka. I psa. I misia :) Dokładnie w takiej kolejności. Później odsłaniamy rolety, Marysia uwielbia obserwować to, co znajduje się za oknem. Niby wciąż jest to samo, ale zawsze z takim samym zapałem śledzi przelatujące ptaki, jadące samochody, dym z komina (prawdziwy hit!), spacerujące do szkoły dzieci i zabieganych sąsiadów. I nasłuchuje szczekania psa. Wiem, że w domu każdy poranek wygląda tak samo. I strasznie lubię to nasze spokojne wstawanie. Zwykle na luzie (no chyba, że dziecko głodne, to wtedy biegniemy do kuchni ;)).

Inaczej już jest, kiedy gdzieś wyjeżdżamy. Teraz jesteśmy u dziadków, dlatego noc się nieco kurczy; później kładziemy się spać, wcześniej wstajemy. Pierwszym słowem, jakie słyszę rano jest nie „mama”, nie „miau miau”, ale…”baba”, później „dziadzio”. Następnie Marysia daje mi szybkiego buziaka i już słyszę tupot małych stóp. Biegnie na drugi koniec domu, bo tam jest sypialnia dziadków. I na nic się zda moje gadanie, że babcia z dziadkiem śpią jeszcze. Maryś sama powie,  że baba Ela (ś)piiii, dziadzio Ma(Marek)piii ale zaraz i tak pędzi przed siebie.  Z dziadkiem wypatruje kota, który leniwie wygrzewa się na parapecie.
Miłość do kotów nie przemija…

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 Comments

  1. Agata Skaruz
  2. MK
  3. caramel and white
  4. Agata Skaruz

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, zapisz się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach. Twój adres nie będzie nigdzie publikowany!