Agata Skaruz

logopeda / surdologopeda, rozwój i edukacja małego dziecka

czwartek

15

wrzesień 2016

11

KOMENTARZY

Ilu zabawek potrzebuje przedszkolak?

Autor . Kategoria: Ogólna. Odsłon: 8 363

15 września 2016
SONY DSC

Zawsze przytłaczały mnie dziecięce pokoje przeładowane zabawkami. Piętrzące się pudła z grami i puzzlami, regały uginające się pod ciężarami klocków i lalek. Kąty zagracone jeździkami, domkami, koszami z pluszakami to moja zmora! Sama bardzo źle się czuję w takich miejscach, więc nie wiem jak odnajdują się w nich małe dzieci. Dla mnie to chaos, którego zupełnie nie akceptuję.

Czy więcej oznacza lepiej?

Nie wiem czy Wy też tak macie, ale chcąc kupić dzieciom w rodzinie prezenty na Dzień Dziecka czy Mikołajki muszę się nieźle nagimnastykować, bo zazwyczaj dzieci te mają już niemal wszystko.  I zdarza się, że to wszystko jest w jednym miejscu. Z moich obserwacji wynika, że większość dzieci cierpi na nadmiar zabawek.

Tak, nadmiar. Wiele z Was może się zastanowić w czym problem?  Przecież chcąc rozwijać swoje dziecko podsuwamy mu coraz to nowe rzeczy, uczymy kolejnych umiejętności, edukujemy poprzez zabawę, więc kupujemy więcej. W tym przypadku więcej nie oznacza lepiej.

Co jest nie tak? To, że serwujemy dziecku zbyt wiele rzeczy naraz.

Skupienie uwagi a nadmiar bodźców

Aby dziecko mogło się skupić na samodzielnej zabawie czy też zabawie z rodzicem, musi mieć do tego odpowiednie warunki. Zbyt wiele bodźców w jednym miejscu powoduje, że dziecko nie może się w pełni skoncentrować na zadaniach. Sięga po jedną zabawkę, potem następną i następną. Łatwo porzucić zabawkę na rzecz innej, gdy w pokoju jest ich wiele. Rzeczywiście dziecko na niczym nie potrafi się skupić. Jego niedojrzały układ nerwowy nie jest gotowy na przyjmowanie tak wielu bodźców, którymi jest w moim odczuciu atakowane z każdej strony.

W konsekwencji słyszę od wielu rodziców, że dziecko niczym nie chce się zająć a żadna zabawka nie cieszy dłużej niż parę chwil.

Ile zabawek do zabawy?

My mamy w domu dużo różnych zabawek, edukacyjnych, kształcących, rozwijających, kreatywnych. Z racji mojego zawodu testujemy sporo wynalazków, ale… stopniowo. Nie wszystko udostępniam Marysi od razu, nasze rzeczy są pochowane w pudłach i tylko do części z nich moje dziecko ma dostęp. Uważam, że to świetny sposób na to, by zachować umiar w zabawie, dbać o zdrowy rozwój dziecka i aby zwyczajnie nie zbankrutować. Zabawki schowane a później wyciągane po miesiącu czy dwóch są zawsze z zachwytem odkrywane na nowo.

Aktualne zabawki Marysi

U nas sprawdza się około 10 różnych zabawek. Ostatnio Marysia często bawi się w sklep, więc pod ręką są:

  1. drewniane warzywa i owoce
  2. kasa z Ikei
  3. trzy przytulanki, które biorą udział w zabawach tematycznych
  4. kuchenka i garnki
  5. serwis do herbaty
  6. klocki lego duplo
  7. gra – loteryjka obrazkowa
  8. figurki zwierząt
  9. książki
  10. blok rysunkowy, kredki

Dla mnie jest też bardzo istotne to, że z łatwością udaje nam się utrzymać porządek. Nawet jeśli rzeczy lądują na środku pokoju, to szybko i sprawnie są odkładane na regał czy do pudełka.

To co, kto rusza dziś na przegląd dziecięcych pokoików?

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

11 Comments

  1. M
  2. MK
    • Agata Skaruz
  3. Wiki
  4. Aneta

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, zapisz się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach. Twój adres nie będzie nigdzie publikowany!